Psyjaciele to marka, która powstała z bardzo konkretnej potrzeby – stworzenia akcesoriów dla zwierząt, które będą jednocześnie funkcjonalne, jakościowe i estetyczne. To świat, w którym design spotyka się z codziennym życiem z psami i kotami, a produkty są projektowane z myślą o realnych potrzebach, zarówno zwierzaków, jak i ich opiekunów.
Ten wpis to opowieść o historii marki Psyjaciele – od pierwszego uszytego legowiska, przez budowanie zespołu i własnej produkcji, aż po świadome tworzenie marki opartej na wartościach, ekologii i lokalności. Rozmowie towarzyszy sesja fotograficzna, podczas której pokazałam przestrzenie, ludzi i energię stojącą za Psyjaciółmi, taką, jaka jest naprawdę.
Początki marki Psyjaciele
Jak powstał pomysł na markę Psyjaciele? Pamiętacie moment, w którym pomysł na Psyjaciół przestał być tylko marzeniem, a stał się czymś realnym?
Marka Psyjaciele urodziła się w mojej głowie w trakcie wprowadzania się do nowego mieszkania. Nie mogłam na rynku znaleźć żadnego legowiska, które pasowałoby do nowoczesnego wnętrza. Wszystko było szare lub brązowe. W programie graficznym stworzyłam więc pattern, który mi pasował, zamówiłam materiał w drukarni internetowej, usiadłam do maszyny i uszyłam legowisko dla Kiszki. Za każdym razem, gdy ktoś nas odwiedzał słyszałam: “ooo jakie super, uszyjesz mi też?” Po tym, jak uszyłam 10 legowisk dla znajomych, wraz z mężem wpadliśmy na pomysł, że jest to nisza rynkowa, którą warto się zająć.
Pracowałam wtedy jako szef marketingu w dużej korporacji, więc projekt Psyjaciele powstawał wieczorami – które poświęcaliśmy na burze mózgów i rozmyślania. W 2019 roku okazało się, że moja ciąża jest zagrożona i muszę leżeć plackiem na kanapie. To tak naprawdę był punkt zwrotny, bo nagle miałam bardzo dużo czasu na myślenie, pisanie maili i działanie – co prawda z kanapy 🙂
Gdy tylko mogłam wrócić do pełnego działania zaczęłam zajmować się tym w 100%, bo jestem osobą, która nie bardzo potrafi nic nie robić 🙂 I tak gdy moje dziecko się urodziło, strona www była prawie gotowa, produkty z 1 kolekcji prawie na magazynie i wszystko zaczęło przybierać realności.
Ludzie i zwierzaki stojący za marką
Kim są osoby, które tworzą Psyjaciół na co dzień? Jak wygląda Wasz zespół i praca „od kuchni”?
W biurze mamy dział ogarniający sklep internetowy, marketing, PR i obsługę klientów. Do tego mamy dział produkcji, gdzie powstają wszystkie cuda, dziewczyny w sklepach stacjonarnych i stałych kontrahentów, bez których nic by się nie udało 🙂
Mam to szczęście, że są to sami super pozytywni, zaangażowani ludzie, którzy kochają zwierzaki – większość z nich jest ze mną od samego początku powstania marki 🙂
No i nie możemy zapomnieć o Kiszce i Rupieciu – naszych adopciakach, które codziennie są z nami w biurze.
Sklepy stacjonarne jako przedłużenie marki
W sesji pokazaliśmy sklepy w Warszawie i w Krakowie – jak te miejsca oddają charakter marki? Co dla Was jest ważne w tworzeniu takiej przestrzeni?
Sklepy to zasługa wspaniałej Weroniki z Chauka studio. Kumplujemy się od podstawówki i mało kto zna mnie tak dobrze jak Weronika, co widać w tym projekcie. Uwielbiam kolory, design, odważne połączenia, jestem raczej pozytywną osobą z milionem pomysłów i to moim zdaniem właśnie widać w naszych wnętrzach. Bardzo zależało mi, aby stworzyć taki “candy store” dla zwierzaków.

Inspiracje, design i proces twórczy
Skąd czerpiecie inspiracje na nowe wzory i produkty? Czy to raczej spontaniczny proces, czy dobrze zaplanowana droga?
Staramy się być bardzo na bieżąco z designem, sztuką, modą – szukać inspiracji w podróżach, wystawach, muzeach. Szczerze mówiąc, co chwile któraś z nas wysyła na wspólną grupę jakąś fotkę, mówiąc – “ale byłby z tego fajny wzór” 🙂 Dodatkowo szukamy też artystów, którzy są nam bliscy stylistycznie i często dajemy im wolną rękę, jeśli ich styl nas zachwyca. Taki proces powstawania nowej kolekcji trwa kilka miesięcy, bo często, to co fajnie wygląda w kompie, niestety nie sprawdza się na materiale czy taśmie.
Od pomysłu do realizacji – produkty, które cieszą się największą dumą marki
Czy jest jakiś produkt, z którego jesteście szczególnie dumni, bo wymagał niesamowitego wysiłku albo miał ciekawą historię jego powstania?
Myślę, że odczuwamy dumę za każdym razem, gdy wchodzimy w nową kategorię, kiedyś – adresówki grawerowane, kosmetyki, a teraz na przykład smaczki. Takie przedsięwzięcie to często ponad pół roku naszej pracy, walka z przepisami, duża inwestycja – więc bardzo cieszy nas, gdy okazuje się, że trafiliśmy w gusta klientów.
Jeśli chodzi natomiast o produkty, to na pewno nasze nerki, etui na kupoworki, smycze dla 2 psów, matotorby – to takie produkty wymyślone przez nas w pełni – niestety już kopiowane przez inne marki, ale powstałe z naszych i naszych zwierzaków osobistych potrzeb.
Jako pierwsi w Polsce wprowadziliśmy też w pełni biodegradowalne i w 100% kompostowalne woreczki na odchody produkowane w Polsce, to był nasz taki mały kroczek do tego, że wszystko się da, jak się odpowiednio długo poszuka 🙂
Czym Psyjaciele wyróżniają się na tle innych marek?
Czym według Was marka Psyjaciele różni się od innych marek akcesoriów dla zwierząt albo marek lifestyle dla opiekunów zwierzaków?
Gdy zaczynaliśmy byliśmy zdecydowanie pierwszą marką, która połączyła funkcjonalność psich i kocich akcesoriów z designem, zatrudniając do projektów artystów, rysowników, malarzy. Teraz wiele marek korzysta z tej drogi, ale nas myślę nadal wyróżnia oryginalność wzorów, która idzie w parze z dopracowanym produktem. Wszystkie nasze produkty są szyte ręcznie w Polsce, staramy się bardzo zadowolić każdego klienta.
Mnóstwo zamówień wykonujemy na wymiar, aby nawet niestandardowe psiaki miały wspaniałe akcesoria idealnie do siebie dopasowane. Bawimy się wzorem, nazwami, kolorami – sprawia nam to ogromną frajdę i myślę, że to widać w naszych produktach.
Bardzo dbamy też o ekologię, dostaliśmy za to nawet nagrodę w zeszłym roku 🙂 – mega zależy mi, żeby nasze produkty jak i produkcja były ekologiczne i przyczyniały się do dobra na tej planecie. Prowadzimy system napraw, akcje zero waste, gdzie odpicowujemy stare produkty naszych klientów i przekazujemy je do schronisk, jednocześnie gwarantując im zniżkę na nowe. Zużywamy materiał do ostatniej nitki, nie używamy opakowań jednorazowych, sami produkujemy wypełnienia do paczek, itp.
Lokalna produkcja i jakość
Dużo mówicie o jakości i o tym, że wszystko powstaje lokalnie. Co dla Was oznacza „polska produkcja” i dlaczego jest tak istotna?
Wszystkie produkty szyjemy ręcznie, nie sprzedajemy produktów innych marek, tylko swoje. To istotne, bo nasz rynek zalany jest chińszczyzną i często nawet polskie marki przeszywają metkę udając, że to ich produkt. U nas jest gwarancja, że to produkt uszyty na miejscu, ręcznie, starannie, z Europejskich półproduktów, które są dużo lepszej jakości.
Filozofia marki: zwierzęta, ludzie i relacje
Widać, że w centrum marki są psy – ale mam wrażenie, że Psyjaciele to coś więcej niż produkty dla zwierząt. Jak byście opisali filozofię, która za tym stoi?
Marka zaczynała od produktów dla psów, później z własnych potrzeb poszerzyliśmy się o kotki. Gdy wpadły nam do głowy kolejne produkty już bardziej dla ludzi, dodaliśmy kategorię człowiek 🙂 Tych trzech kategorii staramy się trzymać i dbać o to, aby można w nich było znaleźć ciekawe, funkcjonalne i designerskie produkty.
Historie klientów i codzienność marki Psyjaciele
Czy jest jakiś moment z Waszej pracy, który szczególnie zapadł Wam w pamięć – może historia klienta albo zabawna sytuacja z produkcji, którą moglibyście się podzielić?
Oj nie chciałabym wchodzić w jakąś konkretną, żeby kogoś nie wkopać 🙂 Mamy genialnych, lojalnych klientów. Zawsze bardzo nas wzrusza jak komuś chce się napisać maila z podziękowaniem, czy miłym słowem. Często w zamówieniach znajdujemy bardzo miłe komentarze, a nawet zdarza nam się z jakąś wymianą, czy naprawą dostać słodycze, które znikają w mgnieniu oka 🙂
Widzimy, że Ci sami klienci, którzy kiedyś kompletowali wyprawkę, wracają po produkty dla dorosłych już zwierzaków i mega nas cieszy, że zostają z nami na lata.
Emocje związane z tworzeniem
Jakie emocje towarzyszą Wam, kiedy widzicie swoje produkty w użyciu – na spacerach, w domach klientów, na zdjęciach?
Radość, spełnienie, miłe ciepełko 🙂 Nawet mój 6 letni syn rozpoznaje wszystkie wzory na ulicy, krzycząc: “mamo, mamo, piesek ma Twoje szelki!” 😀
Nie ukrywam, że jaramy się tym, cieszy nas, gdy idąc z naszymi psami, ktoś nas zaczepia i pyta, skąd taka piękna smycz – to po prostu bardzo miłe, że możemy swoje pomysły realizować i widzieć w użyciu.
Radości i wyzwania prowadzenia marki
Co sprawia Wam największą radość w prowadzeniu tej marki, a co bywa najtrudniejsze?
Najtrudniejsze są zdecydowanie podatki 😀 Prowadzenie działalności w naszym kraju, gdzie wszystko działa jak należy, jest bardzo trudne.
A jeśli chodzi o radość, to myślę, że możliwość realizowania naszych pomysłów i pomoc schroniskom. Od 10 lat (jeszcze zanim powstali Psyjaciele) tworzę wraz z mężem kampanię na 1% dla krakowskiego KTOZu, która jest głównym źródłem ich finansowania, a dzięki Psyjaciołom pomagamy też wielu innym schroniskom w Sanoku, Krakowie, Skawinie, Poznaniu, Warszawie i wielu innych miejscowościach. To było moje założenie numer 1 przy tworzeniu marki – miała czynić dobro i mega mnie cieszy, że to się udaje i to na bardzo dużą skalę.
Wizerunek marki i znaczenie zdjęć
Jaką rolę odgrywa wizerunek i zdjęcia w tym, jak opowiadacie o marce? Co chcieliście pokazać poprzez tę sesję?
To była nasza pierwsza sesja ludzka, przedstawiająca firmę 🙂 Ja wolę jednak działać w cieniu, pokazywać psiaki, a sama sobie tam dłubać przy komputerze, więc nigdy nie miałam takiej potrzeby. Dziewczyny z zespołu jednak przekonały mnie, że warto pokazać, kto działa w Psyjaciołach, jacy ludzie sprawiają, że zwierzaki mają takie fajne produkty i dlatego zgłosiliśmy się do Ciebie 🙂
Jeśli chodzi jednak o zdjęcia produktowe, to nasza marka w pełni na nich polega – nic nie obroni tak produktu, jak setki zdjęć korzystających z niego, radosnych psiaków czy kotów. Uwielbiamy widzieć produkty na storieskach, czy w postach naszych klientów.
Plany i marzenia na przyszłość
Czy macie jakieś marzenie lub cel, który chcielibyście spełnić w najbliższych latach – zawodowo albo prywatnie, w kontekście Psyjaciół?
No pewnie, mamy mnóstwo planów – na kolejne sklepy, zmiany na www, rozszerzanie asortymentu itp. Jednocześnie zawsze przypominam sobie, że uciekłam z korpo, aby mieć spokojną pracę i miziać dużo piesków 🙂 , więc też nie chciałabym nie wiadomo jak powiększać tej marki – gdyż to takie moje osobiste dziecko i chciałabym utrzymać ją na poziomie, który po prostu udźwignę 🙂
Dlaczego warto wybrać Psyjaciół?
I na koniec: co chcielibyście powiedzieć tym, którzy właśnie zastanawiają się nad zakupem produktu Psyjaciele – dlaczego warto?
Nasze produkty to czysta miłość do zwierzaków połączona z najlepszą jakością, ręcznym wykonaniem i designem. Twój psiak, czy kociak nie mógł lepiej trafić i na pewno będziecie zadowoleni 🙂





















