PodoEsthetic to autorski gabinet podologiczny, który powstał z pasji do pomagania ludziom i potrzeby tworzenia miejsca, w którym każdy pacjent czuje się bezpiecznie i komfortowo. To przestrzeń, w której profesjonalizm spotyka się z empatią, a każdy zabieg wykonywany jest z pełnym skupieniem na indywidualnych potrzebach osoby siedzącej na fotelu.
W tej rozmowie Karolina, właścicielka gabinetu, opowiada historię powstania PodoEsthetic – od pierwszych kroków w branży kosmetologicznej po prowadzenie własnego gabinetu – oraz wartości, które stoją za każdym zabiegiem. Naszą rozmowę dopełnia sesja wizerunkowa, która pozwala zajrzeć za kulisy gabinetu i poczuć wyjątkowy klimat miejsca, gdzie podologia jest nie tylko fachową usługą, ale przede wszystkim troską o komfort i dobre samopoczucie pacjenta.
Jak powstał gabinet podologiczny PodoEsthetic? Historia i inspiracje
Skąd pomysł na otwarcie własnego gabinetu podologicznego?
Pomysł na otwarcie gabinetu podologicznego pojawił się dość spontanicznie. Sytuacja, w której się wtedy znalazłam zmusiła mnie do podjęcia szybkiej decyzji i zaryzykowałam. Pomyślałam „raz się żyje”. Dziś wiem, że to najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć.
Co było największą inspiracją do założenia PodoEsthetic?
Największą inspiracją byli ludzie – klienci. Widziałam jak wiele osób ma problemy ze stopami i chciałam stworzyć miejsce, gdzie poczują się bezpieczni, wysłuchani i otrzymają realną, fachową pomoc.
Jak wyglądała Twoja droga do miejsca, w którym jesteś teraz?
Moja droga do miejsca, w którym jestem teraz, była pełna odkryć i zmian kierunku. Rozpoczęłam studia kosmetologiczne z myślą, że będę pracować głównie przy zabiegach na twarz. W międzyczasie robiłam różne kursy – stylizacji rzęs, paznokci, depilacji. Pracując w lokalnym salonie kosmetycznym zajmowałam się na początku drobnymi zabiegami, jak henna czy manicure. Pewnego dnia miałam wykonać pedicure i… to był moment przełomowy. Od razu poczułam, że to jest to – że właśnie w tym kierunku chcę się rozwijać. Zaczęłam zagłębiać się w temat podologii – najpierw samodzielnie, czytając książki i śledząc grupy branżowe, a później zapisując się na pierwsze poważne szkolenie podologiczne.
To szkolenie było dla mnie ogromnym krokiem naprzód – nie tylko dało mi wiedzę, ale też kontakt z osobami, które do dziś mnie wspierają i inspirują. Od tamtej pory cały czas się uczę – uczestniczyłam w wielu szkoleniach, webinarach i konferencjach. W międzyczasie ukończyłam studia kosmetologiczne, a w 2022 roku rozpoczęłam dwuletnią szkołę policealną. To wszystko doprowadziło mnie do miejsca, w którym jestem dziś – prowadzę własny gabinet podologiczny, robię to, co kocham, i każdego dnia rozwijam się dalej.
Typowy dzień pracy podologa
Jak wygląda Twój typowy dzień w gabinecie?
Mój typowy dzień pracy? Hmm… intensywny! Zanim pojawią się pierwsi klienci, przebieram się w strój roboczy, przygotowuje stanowisko i narzędzia. Potem przyjmuje zapisanych klientów. Każda wizyta to indywidualne podejście i pełne skupienie na osobie siedzącej na fotelu. W międzyczasie odbieram telefony, odpisuję na sms, czasem składam zamówienia, przeglądam faktury czy opłacam rachunki. Po ostatnim kliencie sprzątam cały gabinet. Zajmuję się dezynfekcją i sterylizacją narzędzi, rozliczam kasę i robię raport dnia.
Z jakimi problemami pacjenci najczęściej się do Ciebie zgłaszają?
Najczęściej klienci zgłaszają się do mnie z problemem brodawek wirusowych i wrastających paznokci.
Co najbardziej lubisz w swojej pracy, a co bywa największym wyzwaniem?
Najbardziej lubię to w mojej pracy, że mogę pomagać ludziom. Kiedy widzę ich uśmiech i ulgę w chodzeniu po zabiegu to aż mi serce rośnie! A największym wyzwaniem chyba jest połączenie tej mojej pracy przy fotelu z prowadzeniem gabinetu. Oprócz zabiegów muszę ogarniać logistykę, dokumenty, zamówienia, rachunki. Czasem jest tego naprawdę dużo.
Wartości i podejście do pacjentów
Jakie wartości są dla Ciebie najważniejsze w pracy z pacjentami?
Największą wartością jest zaufanie. Każdy klient przychodzi z inną historią. Staram się uważnie słuchać i nie oceniać. Chcę, aby klienci czuli, że są w dobrych rękach, nie tylko pod względem fachowości ale też ludzkiego podejścia. Uczciwość i empatia to podstawa.
Co chcesz, żeby osoba odwiedzająca PodoEsthetic poczuła, kiedy przekroczy próg gabinetu?
Chcę, żeby każda osoba przekraczająca próg mojego gabinetu czuła się swobodnie oraz to, że trafiła w dobre, profesjonalne miejsce, w którym jej pomogą.
Czy masz jakieś „małe rytuały” lub sposoby, które pomagają pacjentom się zrelaksować?
Tak. Staram się, aby wizyta nie była tylko skuteczna, ale też komfortowa. Witam klientów z uśmiechem, pytam jak się czują i zawsze krok po kroku tłumaczę, co będę robić.
Rozwój gabinetu i nowe usługi podologiczne
Jak widzisz rozwój PodoEsthetic w najbliższych latach?
Planuję cały czas się dokształcać – uczestniczyć w szkoleniach i konferencjach. Myślę też, że kiedyś uda mi się zatrudnić drugiego podologa.
Czy są jakieś nowe usługi lub projekty, które planujesz wprowadzić?
Tak. We wrześniu odbyłam szkolenie i jest w gabinecie już dostępna nowa usługa, a dokładnie pobieranie materiału do badań mykologicznych. Ułatwi mi to bardzo pracę z paznokciami zakażonymi grzybicą.
Rady dla początkujących i codzienne inspiracje
Gdybyś miała dać radę komuś, kto chce rozpocząć własną działalność – co by to było?
Powiedziałabym takiej osoby „Nie bój się, dasz radę. Jesteś przecież w tym świetna/y!”
Co robisz poza gabinetem – coś, co pozwala Ci się zresetować?
Od niedawna jeżdżę konno. Czas spędzony w stajni pozwala mi się wyciszyć i skupić się na chwili obecnej – na pracy z końmi. To naprawdę resetuje głowę.
Co Cię najbardziej inspiruje w codzienności?
Cenię sobie poranne chwile ciszy, kiedy mogę spokojnie wypić kawę i pobyć ze sobą.
Jakie małe rzeczy dają Ci największą satysfakcję w pracy?
Myślę, że największą satysfakcję w pracy dają mi drobne gesty moich klientów – uśmiech po wizycie czy dobre słowo.
















