Są marki, które pojawiają się nagle i od pierwszego dnia głośno zaznaczają swoją obecność. Są też takie, które dojrzewają powoli – budowane przez lata doświadczeń, prób, poszukiwań i konsekwentnego rozwijania własnego języka. Rozmawiając z Julią, miałam poczucie, że Winiarska Studio należy właśnie do tej drugiej kategorii.
Kiedy spotkałyśmy się na sesji wizerunkowej, szybko stało się jasne, że biżuteria nie jest dla niej wyłącznie produktem ani kolejnym etapem zawodowej drogi. To coś znacznie bardziej osobistego. W sposobie, w jaki opowiada o materiałach, procesie tworzenia czy detalach, można dostrzec lata pracy i fascynacji jubilerstwem, które z czasem przerodziły się w autorską markę.

Narodziny Winiarska Studio – historia marki
Patrząc na gotowe projekty biżuterii, łatwo skupić się na efekcie końcowym. Tymczasem za każdą marką kryje się historia, której często nie widać na pierwszy rzut oka. Zanim pojawi się nazwa, identyfikacja wizualna czy pierwsza kolekcja, są lata nauki, doświadczeń i stopniowego budowania własnej drogi.
Jak narodziła się marka Winiarska Studio i co było impulsem do jej stworzenia?
Moja marka to wiele lat doświadczenia, pracy i przede wszystkim pasja, które kiełkowały już od kilku lat, mimo tego, że marka oficjalnie powstała w 2025 roku. To chęć niezależności, realizacji marzeń i tworzenia modeli oraz projektów już tylko pod moim nazwiskiem.
Czy pamiętasz moment, kiedy pomyślałaś: „to jest właśnie to, co chcę robić”?
Był to moment, kiedy pierwszy raz zetknęłam się z jubilerstwem – 12 lat temu.
Filozofia i wartości marki
Podczas naszej rozmowy często wracał temat ręcznej pracy. Nie jako modnego hasła, które dobrze wygląda w komunikacji marki, ale jako czegoś bardzo realnego i codziennego. Julia opowiadała o śladach pozostawianych przez narzędzia, o kontakcie z materiałem i o tym, jak ważne jest dla niej, by odbiorca miał świadomość, że za każdym projektem stoi konkretny człowiek.
Pomyślałam wtedy, że właśnie takie historie najtrudniej pokazać na zdjęciach, a jednocześnie to one budują prawdziwą tożsamość marki. Nie gotowy produkt sfotografowany na neutralnym tle, ale wszystko to, co doprowadziło do jego powstania.
Czy za marką Winiarska Studio stoi jakaś filozofia lub idea, którą chcesz przekazać odbiorcom?
Chcę zostawić ślad… pociągnięcia pilnika, dotyku, rzeźbienia, stempla, dzięki temu odbiorca ma bezpośredni kontakt ze mną jako twórcą, a łącznikiem jest tutaj konkretny model biżuterii, z którym utożsamia się dana osoba. Dzięki temu odbiorca ma też pewność, że wszystko jest stworzone przez konkretną artystkę, pełne pasji i rzemiosła. Nie ma tutaj masowej produkcji, jest tylko rzemieślniczka, jej mała pracownia i miłość do złotnictwa.
Jaką rolę odgrywa rękodzieło i autentyczność w Twojej twórczości?
Rękodzieło i autentyczność jest jednym z fundamentów mojej marki, którymi się kieruję przy tworzeniu projektów. Przy tworzeniu biżuterii wykorzystuję klasyczne techniki wytwarzania biżuterii – formowanie płaskownika za pomocą walcarki jubilerskiej, lutowanie elementów przy użyciu palnika jubilerskiego, szlifowanie metalu pilnikiem. Każdy jeden model jest dokładnie opracowywany przeze mnie, aby był jakościowy, pełny pięknych detali i wykończeń.
Proces twórczy – od pomysłu do gotowego modelu
Jedną z rzeczy, które najbardziej lubię podczas spotkań z twórcami, jest możliwość zajrzenia za kulisy ich pracy. Gotowy produkt zwykle znamy już wcześniej – widzimy go na stronie internetowej, w mediach społecznościowych czy na zdjęciach. Znacznie rzadziej mamy okazję poznać drogę, którą przeszedł, zanim przyjął swoją ostateczną formę.
W jaki sposób Twoje osobiste doświadczenia wpłynęły na estetykę Twojej biżuterii?
Kolekcje i pojedyncze modele ściśle nawiązują do tego, jakie tematy są mi aktualnie bliskie oraz to, jakich emocji, doznań doświadczam. Przekłada się to na moją twórczość i tematy po jakie sięgam i poruszam w biżuterii.
Jakie materiały najczęściej wybierasz i dlaczego? Czy mają dla Ciebie jakieś symboliczne znaczenie?
Materiały, po które sięgam, to srebro pr. 925 oraz złoto 14k nie powlekane żadnymi powłokami typu złocenie. Zależy mi, aby modele były faktycznie na zewnątrz, jak i w środku wykonane z tego samego kruszcu, nie ścierały się i były w tym samym kolorze, jak pierwotnie powstały.

Czy w Twojej pracy dominują konkretne techniki? Co sprawia Ci największą przyjemność w procesie tworzenia?
Przez to, że uwielbiam mieć kontakt z tworzywem, operować kształtem oraz formą i nadawać mu fakturę, to jedną z moich ulubionych technik, jest tworzenie modeli w wosku jubilerskim. Najpierw rzeźbiarsko opracowuję dany model w specjalnym wosku jubilerskim – zbliżonym konsystencją do wosku ze świecy. Mam wtedy pełną kontrolę nad kształtem, jaki chcę uzyskać. Kolejnym etapem jest przekazanie modelu do odlewni, która odlewa model w docelowym metalu – złocie lub srebrze. Surowy model trafia z powrotem do mnie, a ja już przechodzę do obróbki – szlifuję powierzchnię, wygładzam ostre powierzchnie i np. oprawiam kamienie. Największą przyjemność sprawia mi początkowe poszukiwania formy oraz finalny produkt!
Inspiracje i estetyka
Podczas sesji szczególnie zwróciłam uwagę na spójność całego świata, który Julia buduje wokół swojej marki. Nie chodzi wyłącznie o samą biżuterię, ale również o kolory, materiały, atmosferę i sposób opowiadania o swojej pracy. Wszystkie te elementy wydają się wynikać z jednej, bardzo osobistej estetyki.
Czy inspirują Cię konkretne dekady, kultury, miejsca, czy może bardziej emocje i stany ducha?
Inspiracje czerpię z wielu dziedzin życia, a kolekcje są ściśle związane ze mną i tym, co mnie otacza w danym czasie. Uwielbiam w nich poruszać ważne tematy, zwracać uwagę na istotne elementy życia – takie jak stan relaksu, czy jak ważna jest woda w życiu człowieka. Pozwalam sobie też na spontaniczne rozwiązania – wprowadzanie pojedynczych modeli, które opracowuje wizualnie na mój indywidualny sposób.
Jak wygląda Twój „kreatywny reset” – co robisz, gdy potrzebujesz nowej dawki inspiracji?
Szukam nowych rzeczy, wyjeżdżam w miejsca nowe dla mnie.
Jakie znaczenie ma dla Ciebie oprawa wizualna Twojej marki – zdjęcia, stylizacje, kolory?
Detale i dodatki są dla mnie bardzo kluczowe i dobieram je tak, żeby były spójne ze mną. Na co dzień noszę głównie srebro/białe złoto, a granat to dla mnie „new black” i dlatego są to kolory, które zawarłam w identyfikacji mojej marki.
Pierwsze doświadczenia z klientami
W rozwoju każdej marki przychodzi moment, kiedy projekt przestaje istnieć wyłącznie w głowie twórcy i trafia do pierwszych odbiorców. To często jeden z najbardziej emocjonujących etapów całej drogi.
Czy pamiętasz swojego pierwszego klienta? Jakie emocje Ci wtedy towarzyszyły?
Moja siostra bliźniaczka to moja pierwsza klientka, która kibicuje mi zawsze przy moich szalonych biżuteryjnych pomysłach, to ona pierwsza testuje wszystkie modele i jest moją najwierniejszą klientką.
Jaką więź chcesz budować ze swoimi odbiorcami?
Chcę, żeby utożsamiali się z moimi modelami i dumnie je nosili. To jest dla mnie jako artystki największa satysfakcja.
Sesja fotograficzna Winiarska Studio
Podczas takich spotkań najbardziej interesują mnie momenty, których nie da się zaplanować. Naturalna rozmowa, gesty, sposób pracy i atmosfera miejsca często mówią o marce znacznie więcej niż starannie przygotowane komunikaty.
To właśnie dlatego sesje wizerunkowe tak bardzo lubię traktować jako opowieść o człowieku, a nie wyłącznie o produkcie.
Co było dla Ciebie najważniejsze podczas naszej wspólnej sesji zdjęciowej?
Wspólny język, podobna estetyka, swoboda oraz zaangażowanie i tak też było na naszej sesji ❤️
Rozwój marki i marzenia na przyszłość
Za gotowymi kolekcjami, zdjęciami i codzienną pracą stoją również plany na przyszłość. Te bliższe i te trochę bardziej odległe.
Jakie są Twoje marzenia związane z rozwojem marki?
Na pewno jest to wyjście do przestrzeni miejskiej, gdzie odbiorcy będą mogli przymierzyć moją biżuterię na żywo.
Czy wyobrażasz sobie współpracę z innymi artystami lub markami?
Lubię nowe projekty, bo one najbardziej rozwijają, zawsze jestem otwarta na takie kolaboracje i jak tylko czuję, że może być to super połączenie, to idę w to.
Jak godzisz część twórczą z organizacyjną stroną prowadzenia marki?
Wielozadaniowość i organizacja pracy to moja mocna strona, także odnajduję się w tym świetnie. Po za tym uwielbiam wstawać wcześnie rano i mój dzień zaczyna się o 5 i wtedy najlepiej mi się organizuje cały dzień.
Jakie wyzwania okazały się dla Ciebie największe i czego Cię nauczyły?
Dzięki mojemu doświadczeniu mogłam wcześniej trochę potestować, poeksperymentować i zobaczyć jak wygląda od podszewki prowadzenie marki biżuteryjnej. Aktualne wyzwania nauczyły mnie na pewno nie odpuszczania po jednej porażce, samodyscypliny oraz czasem też zmiany podejścia i szukania wielu innych rozwiązań. Zdaniem, które usłyszałam od moich profesorów z malarstwa, które zapamiętam na zawsze i przypominam sobie o nich w trudnych momentach: „Nie chcą Cię wpuścić drzwiami? To wejdź oknem”, „Sztuka którą tworzysz w jednym miejscu będzie niezrozumiana i niedoceniona, ale pomyśl o tym tylko czy jesteś we właściwym miejscu i czy jest to twoje miejsce”.
Po naszej rozmowie pomyślałam, że Winiarska Studio jest marką, która nie próbuje nikogo przekrzykiwać. Jej siłą wydaje się konsekwencja, uważność i szacunek do procesu tworzenia. Być może właśnie dlatego tak dobrze zapamiętuje się osoby stojące za podobnymi projektami.
Dla mnie było to kolejne spotkanie, które przypomniało, że najciekawsze historie marek zaczynają się od ludzi. A fotografia staje się wtedy nie tylko sposobem na pokazanie produktu, ale również narzędziem do opowiedzenia tego, co zwykle pozostaje niewidoczne.










































